Carry i Michael spotykali się prawie że codziennie .Nie było dnia kiedy się nie spotykali.
Wreszcie w ich życiu zaszły duże zmiany. Tata chłopaka przestał pić i chodził na terapię ,a dziewczyna wyprowadziła się od ojca wraz z matką i siostrą.
Byli szczęśliwi nic się nie działo w ich życiu złego ,nikt im nie przeszkadzał ,lecz pewnego dnia po szkole kiedy skończyli lekcje i chcieli udać się do parku. Usłyszeli jakby ktoś ich wołał to był Kornel ,Carry bardzo go nie lubiła znany był z tego że wszystkich bił ,bo nie chcieli dawać mu pieniędzy. Podobno w domu chłopaka było słabo ojciec bił matkę ,był alkoholikiem nie miał rodzeństwa ,dlatego był taki dziwny .
-Hej ! Ty ! Carry - (krzyknął Kornel)
Dziewczyna nie chciała się obrócić ,dlatego zacisnęła pięści i powiedziała do Michaela - na raz,dwa ,trzy uciekamy !
Zaczęli biec ,nie mieli już sił ,ale musieli Kornel ze swoją bandą był tuż za ich plecami. Carry wiedziała czym może się to dla nich skończyć. Nagle Michael się przewrócił nie mógł się podnieść najprawdopodobniej zwichnął sobie kostkę . Było już za późno banda stała przed nimi z wściekłymi wyrazami twarzy .
- Czemu uciekacie ?! (zapytał krzycząc na nich Kornel)
- Usłyszę odpowiedź !! (wrzasnął jeszcze głośniej)
-Czego od nas chcesz ?
- Porozmawiać ,może ten twój chłoptaś ,pedał by się odezwał co? (zaśmiał się i uśmiechnął szyderczo)
- On nie chce z wami rozmawiać.
- Ale ja chcę z nim . Masz jakieś pieniądze pedale? ! (wrzasnął Kornel)
- Nie jestem pedałem . To ty nim jesteś ! (odpowiedział chłopak wstając i szykując się do walki wiedział że zaraz coś się stanie )
- Co ty do mnie powiedziałeś odszczekaj to !
- Niczego nie będę odszczekiwał. (odrzekł śmiało Michael)
Kornel rzucił się z rękami na Michael'a ,lecz ten umiał się obronić przytrzymał ręce cwaniaka i przycisnął jego brzuch kolanem . Ten zaczął płakać ,a jego banda uciekła .
- Teraz też będziesz taki mądry ? Jeszcze raz zrobisz komuś krzywdę to spuszczę ci takie lanie że do końca życia mnie zapamiętasz! - ( odrzekł śmiało Michael)
Kornel wyrwał się z rąk chłopaka . I uciekał z dala od nich.
Carry stała zapatrzona z otworzoną buzią . Była bardo zdumiona tym co zaszło.
Chłopak ją przytulił i powiedział nie bój się przy mnie jesteś bezpieczna. Udawajmy że to co się stało przed chwilą to jakaś niepotrzebna rozmowa dobrze ?
Dziewczyna pokiwała głową i zawstydzona wtuliła się w Michaela i poszli dalej.
Kiedy już była w swoim domu i leżała w łóżku cieszyła się że jej życie się polepszyło i że ma takiego cudownego przyjaciela .
